Jak się do tego zabrać? :)
Sobota to tradycyjnie dzień odpoczynku, ale i sprzątania. Przedstawię Wam jak szybko i przyjemnie poradzić sobie z domowym nieporządkiem :)
Dobrze jest włączyć sobie w tle ulubioną muzykę, albo program telewizyjny, który możemy tylko słuchać, niekoniecznie oglądać :)
Krok po kroku:
1. Ogarnianie domu:
- Po kolei, zaczynając od przedpokoju, w każdym pomieszczeniu odkładam wszystkie rzeczy na swoje miejsce ( Tak, każda rzecz w domu powinna mieć swoje miejsce. Wtedy łatwiej jest zapanować nad bałaganem)
Ubrania do szafy, kosmetyki do toaletki, naczynia do zlewu. Wyrzucam nieaktualne ulotki, sprawdzam również przydatność do spożycia rzeczy w lodówce...
2. Wietrzenie:
- Po kolei, w każdym pomieszczeniu ( tak żeby nie zrobić przeciągu) otwieram okna na min. 20 minut.
Na tym etapie dom wygląda już o wiele czyściej i jest w nim przyjemniej. Powyższe dwa zadania można robić codziennie, aby zapewnić stały porządek niskim nakładem pracy :)
Teraz przychodzi czas na wyznaczenie dodatkowych czynności.
Spisuję je sobie wszystkie i odhaczam. W moim przypadku dzisiejsza lista wygląda następująco:
- Podlewam kwiatki - przy okazji wyrzucam zwiędnięte liście i sprawdzam, czy któryś z nich nie wymaga przestawienia w inne miejsce.
- Zmieniam na świeże: ręczniki oraz kuchenne ściereczki.
- Wstawiam pranie - przeprowadzam segregację wszystkich rzeczy i w
pierwszej kolejności piorę te, które chciałabym założyć najchętniej.
- Chowam wyprane wcześniej rzeczy do szafy. Ja nigdy nie prasuję rzeczy zaraz po praniu. Wiele z nich nie trzeba prasować, jeśli ładnie ułoży je się podczas suszenia. Natomiast te, które tego wymagają, prasuję tuż przed założeniem :)
- Odkurzam.
 |
| lubię swój odkurzacz ;) |
- Myję podłogi, ale tylko tam gdzie jest to niezbędne, czyli np. w kuchni, łazience.
- Wycieram kurze. Robię to szybko i bardzo pobieżnie ;)
- Myję naczynia. Odstawiam do suszarki i zazwyczaj ich dodatkowo nie wycieram.
- Na koniec myję sanitariaty.
Wystarczy jeszcze tylko rozwiesić pranie i wynieść śmieci.
Warto sobie w ciągu tygodnia, na bieżąco, robić listę czynności, które będziemy musieli wykonać w sobotę.
Mam nadzieję, że mój sposób na szybkie i dosyć przyjemne porządki ( o ile sprzątnie może być przyjemne ;) przypadł Wam do gustu.