Instagram

sobota, 19 maja 2012

mus bananowo-czekoladowy

Przygotowany wg przepisu Gosi :)


Jest bardzo smaczny, a do jego przygotowania rzeczywiście nie potrzeba ani grama cukru. Swój udekorowałam płatkami migdałowymi.
Myślę, że posypany płatkami crunchy, np. bananowo-czekoladowymi firmy Sante będzie bardzo dobrym pomysłem na śniadanie.


Powyżej moja wariacja na jego temat. Idealna na cieplejsze dni. Zmiksowałam mrożone jagody z jogurtem greckim oraz lodami czekoladowymi i dodałam cukier waniliowy.

piątek, 18 maja 2012

sałatka z selerem naciowym



Jest naprawdę przepyszna. Zachęcam do jej przygotowania. W kuchni unosi się piękny aromat indyka i nie można doczekać się, kiedy będzie można jej spróbować.


Przygotowałam ją z połowy porcji i wyszło jej naprawdę sporo. Jest sycąca, ale zarazem lekka, dlatego świetnie nadaje się na kolację.


Jest niezwykle delikatna w smaku. Jednak aromaty poszczególnych składników są wyraźnie  wyczuwalne. W swej prostocie przypomina dania japońskie, a w smaku sałatkę Waldorf.


Postanowiłam trochę z nią poeksperymentować i od siebie dodałam orzechy włoskie oraz odrobinę soli morskiej.


Myślę, że każdy może stworzyć swoją własną wersję tej sałatki opierając się na świetnej bazie.



Chętnie zobaczę inne wariacje na temat tej sałatki na Waszych blogach :)

moje perfumy: TOP5

Miejsce 5:

Summer by Kenzo

Lubię używać go nie tylko latem :)


Miejsce 4:

Halle by Halle Berry

Mój faworyt na wieczór :)


Miejsce 3:

Burberry Sport for Women

Na rower, na spacer, na luzie :)


Miejsce 2:

Pure DKNY Verbena

To najnowszy zapach z serii Pure. Zauroczył mnie. Na razie testuję i marzę o 100 ml butelce :)

Miejsce 1:

Tommy Girl

Mój ulubieniec na każdą okazję  :)


Chętnie poznam Wasze ulubione zapachy :)

czwartek, 17 maja 2012

jagodowy koktajl

Bardzo smaczny i bardzo prosty w przygotowaniu.


Potrzebne będą jagody mrożone/świeże, dobrej jakości jogurt naturalny, mleko i cukier waniliowy do smaku.


Najpierw miksujemy jagody z jogurtem. Następnie dodajemy mleko i w razie potrzeby dosładzamy.
Najlepiej spożywać od razu po przygotowaniu :)

środa, 16 maja 2012

Co jest w mojej torebce?

W odpowiedzi na posta u Nissiax83 przedstawię Wam zawartość mojej torebki :)



1. woda
2. bawełniana torba na zakupy
3. portfel
4. coś zdrowego do przegryzienia
5. chusteczki higieniczne
6. telefon
7. długopis
8. mp3 + słuchawki (bo lubię słuchać audiobooków :)
9. żel do dezynfekcji rąk
10. woda toaletowa Wanilia z Yves Rocher
11. krem do rąk
12. pomadka ochronna
13. klucze

Torebka pochodzi ze sklepu Promod :)

Pierwsza część prezentacji torebek czytelników Agnieszki :)
Druga część - z moją torebką :D

wtorek, 15 maja 2012

ulubione wisiorki i zawieszki

love sowe :) Bijou Brigitte

Camaieu
New Yorker
Camaieu
wydaje się być niemożliwe, ale to Yves Rocher ;)
prezent
kolejny prezent :)
i jeszcze raz prezent ;)

tortille

Są pożywne i smaczne, a ich przyrządzenie jest banalnie proste i bardzo szybkie :)


Gotowe ciasto na tortille podgrzewam w mikrofalówce. Następnie smaruję je jogurtem greckim. Przyprawiam czosnkiem i  mieszanką ziół. Następnie układam plasterki pieczonego kurczaka/żółtego sera, rukolę, pomidory, (natkę pietruszki) i doprawiam solą morską. Tortille zwijam i gotowe :)




Poniżej wskazówka jak zwijać tortille i inne pomysły na ich przygotowanie :)

jajka

Przy wybieraniu jajek należy zwracać uwagę na kod, który jest na nich umieszczony. Konsumenta najbardziej powinna interesować pierwsza cyfra. Jest to: 0, 1, 2 albo 3.

0 - oznacza, że jajko pochodzi z hodowli wolnowybiegowej, a kury karmione są paszą ekologiczną. Takie jajka pochodzą najczęściej od kur zielononóżek. Jajka mają charakterystyczny smak i zapach, za którym ja osobiście nie przepadam.
1 - oznacza, że jajko również pochodzi z hodowli wolnowybiegowej, ale kury karmione są normalną paszą. Jeżeli kupuję jajka w sklepie, zazwyczaj wybieram właśnie te. Jajka są smaczne, a kury zadowolone ;)
2 - oznacza, że jajka znoszą kury, które mają ograniczoną przestrzeń życiową.
3 - to jajka, które pochodzą z chowu klatkowego. Takich jajek najlepiej nie kupować.

Im wyższa wartość cyfry tym jajka są tańsze. Zerówki i jedynki są najłatwiej dostępne w sklepach ekologicznych.

Jajko powinno być owalne. Nigdy nie kupujmy jaj w jakikolwiek sposób zdeformowanych. Niestety takie jajka widziałam kiedyś w jednym z dużych supermarketów. Te jajka zazwyczaj są najtańsze i niestety najgorszej jakości.

Jeżeli kupujemy jajka od wiejskiego gospodarza może się zdarzyć, że na jajkach nie będzie żadnego oznaczenia. Jeśli źródło tych jajek nie jest dla nas pewne, to ich nie kupujmy. Oznacza to bowiem, że jajka nie zostały poddane żadnym badaniom sanitarnym i grozi nam zatrucie .

Czasami może zdarzyć się tak, że gospodarz sprzedaje nam jajka z cyfrą 3, natomiast mamy pewność, że jego kury biegają sobie wolno po podwórku. Chodzi tutaj o to, że sprzedawca chce nam zapewnić jajka przebadane, dobre jakościowo. Jednak nie chce starać się o uzyskanie wyższej klasy jajek, bo wymagałoby to od niego więcej wysiłku. Nie chce tego robić, bo jajka i tak dobrze się sprzedają.

Wadą jajek od gospodarza jest to, że często można w nich znaleźć zarodki ptasie. Wrażliwi nie powinni, więc ich kupować.

Zawsze przed spożyciem jaj sprawdźmy czy są świeże zanurzając je w wodzie. Jeśli opadają na dno spokojnie możemy je zjeść. Jednak najlepiej dopiero po obróbce termicznej. Jesli chcemy zjeść jajka na surowo, to koniecznie je sparzmy, czyli potrzymajmy przez chwilę w gorącej wodzie. Pamiętajmy, że to właśnie na skorupce znajdują się bakterie, które mogą wywołać salmonellozę.

Kiedy trzymamy jajka w lodówce i chcemy, żeby zostały dłużej świeże, umieśćmy je pionowo, komorą powietrzną, czyli szerszym czubkiem do góry ;)


poniedziałek, 14 maja 2012

zakupy pełne inspiracji

Na blogach znalazłam ostatnio dużo kulinarnych inspiracji.


Wybrałam się na zakupy i zamierzam zrobić:

- bardzo ciekawą sałatkę z selerem naciowym i żurawiną
- przepysznie wyglądający mus bananowo-czekoladowy


Chciałabym również zrealizować pomysły, które pojawiły się pod moimi postami:
- naleśniki z jagodami
- tortille
oraz
- koper włoski w sosie śmietanowym :)


niedziela, 13 maja 2012

produkty do włosów

Zauważyłam, że firma Phyto nie jest zbyt popularna w Polsce. Ich produkty są dostępne na polskim rynku od niedawna. Skradły moje serce i kiedy o nich wspominam zawsze dostaję dużo pytań na ich temat. Postanowiłam więc przybliżyć Wam tę firmę i opowiedzieć o produktach :)

Jest to francuska marka kosmetyków naturalnych. Produkująca kosmetyki do pielęgnacji i stylizacji włosów. Dostępna w dobrych aptekach na terenie Polski. Również  w aptekach internetowych.


Oferta ich produktów jest bardzo szeroka. Należy dobrać odpowiednie produkty dostosowane do potrzeb swoich włosów. W przeciwnym razie kosmetyki mogą nie sprostać naszym oczekiwaniom i się zawiedziemy. Jednak jeśli wybierzemy odpowiednią linię produktów zapewne będziemy im wierne :)

Marka dba o klienta, dlatego w uczciwej aptece otrzymacie próbki produktów. Ostatnio firma wprowadziła również kartę stałego klienta.

Produktem, który uwielbiam i jestem mu wierna jest roślinny balsam dyscyplinujący. Nakładam go wtedy, gdy mam zamiar prostować włosy, ale również, kiedy chcę poskromić moje niesforne loki przed nadmiernym puszeniem.


Poniżej skład:


Bardzo polubiłam też szampon wzmacniający Phytorhum. Zdecydowanie poprawił kondycję moich włosów. Zamknięty jest podobnie jak balsam w aluminiowe opakowanie. Jest bardzo wydajny i ma piękny zapach :)


Stosowałam również maskę nawilżającą. Od dłuższego czasu szukam jej tańszego odpowiednika. Obecnie testuję maskę z Organique. Jeśli żadne tańsze maski nie sprostają moim wymaganiom wrócę do tej.


Odżywka odbudowująca z praktyczną pompką okazała się dla mnie zbyt treściwa. Moje włosy nie są na tyle zniszczone, abym musiała jej używać. Dlatego serię Phytokeratine wyeliminowałam wśród produktów dostosowanych do potrzeb moich włosów. Ta linia kosmetyków jest skierowana do włosów bardzo mocno zniszczonych.


Na końcówki włosów bardzo lubię stosować krem nawilżający Phyto7.
Do stylizacji zamiast lakieru świetnie nadaje się spray utrwalający. Jednak jest on dość drogi i szukam tańszego odpowiednika. Być może sprawdziłby się ten  z Furterer?

Obecnie zastanawiam się nad kupnem serum wykańczającego fryzurę. Miałoby ono zastąpić mi Biosilk.


Zainteresowana jestem również nowym produktem do włosów kręconych. On miałby zastąpić mi preparat z toni&guy.


Chciałabym dodać, że odpowiednio dobrane produkty Phyto nie obciążają włosów :) a to jest dla mnie bardzo ważne.
Jeżeli macie jeszcze jakieś pytania, piszcie :)