Instagram

niedziela, 12 sierpnia 2012

sznurek

Czyli jedna z ulubionych zabawek mojego psa :)


Co warto wiedzieć kupując go?
Powinien być dostatecznie duży i solidnie wykonany. Węzły zaplątane mocno, a nitki odporne na rozrywanie. Dobry sznurek może posłużyć psu kilka lat. Jeżeli mamy silnego psa, ten mniej odporny może przetrwać  tylko kilka minut, przy czym pojedyncze sznurki mogą być dla niego niebezpieczne.


Jak można wykorzystać sznurek w zabawie?
- może służyć do aportowania
- można chować go, a pies bawi się w szukanie. Pinczery i inne psy łowieckie bardzo to lubią :)
- może służyć do zajęcia psa, kiedy domaga się naszej uwagi, a my nie mamy możliwości mu jej poświęcić, np. wtedy kiedy zostaje sam w domu. Pies potrafi bawić się sznurkiem sam i sprawia mu to  wiele radości :)
- może być nagrodą za dobre zachowanie.


Odradzam zabawy siłowe w przeciąganie. Chyba że zawsze jesteśmy pewni, że to my wygramy. W innym przypadku może wzbudzić to w psie niekontrolowaną agresję i umocnić jego pozycję w stadzie. Jest to przydatne, kiedy mamy psa bojaźliwego i chcemy wzmocnić jego pewność siebie. Można jednak umacniać jego pozycję na inne sposoby, np. poprzez naukę pływania i skoki przez przeszkody.

Poza zabawą sznurek powinien należeć do nas i być poza zasięgiem psa. Jeżeli pozostawimy go w jego legowisku, to wzmocnimy jego zachowania dominacyjne. Pies będzie czuł się zwycięzcą, a zabawkę będzie traktował jako swoje trofeum.

Życzę Wam wielu radości w zabawach z Waszymi pupilami ;)

piątek, 10 sierpnia 2012

stylizacja włosów

W okresie wakacyjnym pielęgnacja moich włosów ulega częstym zmianom.
Zauważyłam, że nie ma na nie dużego wpływu fakt, że stosuję różne szampony i odżywki. Produkty drogeryjne są bardzo do siebie podobne, a te apteczne są od nich tylko bardziej delikatne. 
Jedynym szamponem, przy którym zauważam znaczną różnicę w kondycji moich włosów to szampon wzmacniający Phytorhum firmy Phyto

Maska, która mi obecnie towarzyszy jest z serii Anti-allergic firmy Organique. Używam ją raz w tygodniu. Jednak z dużym sukcesem zdarzało mi się zastępować ją maseczkami z firmy Montagne Jeunesse.

Latem nie stosuję olejów na moje włosy. Jednak moim ulubieńcem w tej kwestii jest dobrej jakości oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia, którą pozostawiam na całą noc. Nie sprawdziły się u mnie olejki firmy Alterra. One jedynie podrażniły skórę mojej głowy. 

Po myciu stosuję piankę do włosów Phytopulp firmy Phyto nadającą włosom wyjątkowej objętości. Jest to nowość na rynku, ale już zdążyła  skraść moje serce :) 
Nadaje się do każdego rodzaju włosów. Również tych cienkich i delikatnych jak moje.


Co lubię w tej piance najbardziej? Nie klei włosów, nie obciąża ich, nie wysusza. Ma przyjemny zapach, jest bardzo wydajna i naprawdę skuteczna.


Jak wszystkie kosmetyki Phyto zawiera w swym składzie dużo składników naturalnych: ekstrakty roślinne, glicerynę, keratynę, olejek rycynowy, kolagen z akacji i in.
Nie zawiera alkoholu.

Na lekko wilgotne włosy nakładam dodatkowo roślinny balsam dyscyplinujący phytodefrisant również firmy Phyto
Tak jak piankę nakładam bardziej u nasady włosów, tak balsam głównie na końcówki.

W okresie wakacyjnym staram się nie używać suszarki. Czasami włosy układają się bardzo ładnie, w swobodne loki, czasami lekko prostuję je za pomocą suszarko-lokówki. Najbardziej lubię nosić je rozpuszczone lub zaplecione w warkocz.

Na suche włosy używam czasami olejku z drobinkami firmy Nuxe. Nakładam go tylko na końcówki moich włosów i w bardzo małej ilości.

Do utrwalenia fryzury lubię czasem zastosować stylizująco-odżywczy spray utrwalający Phytolaque soie firmy Phyto. Drogeryjną alternatywą, mniej naturalną i tańszą jest dla mnie lakier Wella Forte do włosów długich. Przyjemnie pachnie, nie skleja, naturalnie utrwala, nie wysusza i nabłyszcza włosy.

Jak pewnie zdążyliście już zauważyć firma Phyto jest moim ulubieńcem w kwestii dbania o włosy. Działanie ich produktów mnie zachwyca. Dostępne są w dobrych aptekach stacjonarnych i internetowych. Nie spotkałam produktów tańszych o równie dobrej skuteczności. Nie rozstaję się z nimi i z wielką przyjemnością odkrywam ich nowości :)

Jestem bardzo zadowolona z obecnego stanu moich włosów. Nie są przesuszone, dobrze się układają i ładnie wyglądają.

A jakie są Wasze sprawdzone sposoby na piękne włosy? 
Czy do stylizacji włosów równie chętnie jak do pielęgnacji używacie produktów z naturalnymi składnikami?

środa, 8 sierpnia 2012

letni tag


Otagowała mnie Missesstyle :)


1. Jakie są Twoje ulubione lody?


Obecnie najbardziej lubię lody Bourbon Vanilla firmy Movenpick podane z sosem z mango :)

2. Twój ulubiony owoc?

Tego lata zdecydowanie jest to słodkie, dojrzałe mango <3

3. Japonki, sandały czy baleriny?

Za dnia preferuję sandały, a wieczorem balerinki. Japonki wybieram na basen/plażę ;)

4. Jaki lubisz lakier na stopach - french, 1 kolor czy bez lakieru?

Bezbarwny lub w odcieniach delikatnego różu.

5. Preferujesz bikini, tankini czy strój jednoczęściowy?
Strój jednoczęściowy wybieram na basen, a na plażę bikini :)

6. Jak lubisz się opalać - solarium, samoopalacz czy słońce?

Słońce + filtry ;)
7. T-shirt czy top?

Obojętnie :)

8. Spodnie, krótkie spodenki czy spódnica?

Najbardziej lubię jedwabne sukienki, lniane spódnice i dżinsowe szorty :)

9. Gładka skóra - golenie, woskowanie czy depilator?

Golenie.
10. Baseny czy jezioro?
Morze :)

Taguję:

wtorek, 7 sierpnia 2012

5 składników = 1 danie :)

Do stworzenia tego posta zainspirowała mnie Gosia :)

 Do zrobienia dania potrzebne będą:
1. świeży filet z  dorsza
2. jogurt grecki
3. szczypiorek


Dorsza podsmażam, sos robię z jogurtu greckiego, całość posypuję szczypiorkiem.
Jako dodatek: ryż basmati. Przyprawiam do smaku solą i pieprzem. Dorsza warto dodatkowo skropić sokiem z cytryny :)


Na deser:
4. marchewka
5. seler


Czyli świeżo wyciskany sok udekorowany szczypiorkiem :)


Smacznego :)

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

wyprzedaże :)

Jakiś czas temu moja szafa wzbogaciła się o nowe nabytki ;)


Skorzystałam z promocji 2 za 1, która trwa do 12 sierpnia  :)


  1. Jasna, dżinsowa tunika. Z przodu trochę krótsza niż z tyłu. Wiązana, z szerokim rękawem 3/4. Była jedyna i akurat w moim rozmiarze :) Cena? 10 zł :D
  2. Skarpetki stopki. W bardzo ładnych kolorach, wygodne. Kupiłam je z myślą o trampkach. 5 par za 10 zł.
  3. Bluzka na krótki rękaw w kolorze pudrowego różu. W stylu romantycznym. Wiązana, o długości do pasa, na dole zwężana gumką. Cena? 30 zł :)
  4. Klasyczny szary kardigan. Długie rękawy, dekolt w serek, rozpinany, z dwoma kieszonkami. Kosztował 30 zł.
  5. Bawełniana torba na zakupy. Spodobała mi się bo jest mała, poręczna i do wszystkiego pasuje :) Planuję spersonalizować ją przypinkami ;) Nie była w promocji. Jej cena to 12 zł.
 I jak Wam się podobają moje zakupy? :)

niedziela, 5 sierpnia 2012

galeria woodstockowiczów


Zdjęcia z soboty :)













Pozdrawiam :)

Jeżeli znajdujesz się na zdjęciu i nie podoba Ci się ta forma publikacji Twojej osoby, to daj mi znać na: powiewinspiracji@o2.pl. Twoje zdjęcie zostanie usunięte.
Osoby będące na zdjęciach mają prawo to kopiowania swojej fotografii.

sobota, 4 sierpnia 2012

woodstockowe pole

w piątkowy wieczór :)

fragment małej sceny

rzut z góry na dużą scenę :)

Co łączy tą dziewczynę z chłopakiem na zdjęciu na dole? ;)

W dwóch różnych miejscach woodstockowego pola: dziewczyna i chłopak :) Zdecydowanie łączą ich dodatki w fioletowo-białe paski :) Czy coś więcej? Nie mam pojęcia :D Może to, że są w Play ;)

Moja relacja :)


I jak Wam się podoba? :)

Jeżeli znajdujesz się na zdjęciu i nie podoba Ci się ta forma publikacji Twojej osoby, to daj mi znać na: powiewinspiracji@o2.pl. Twoje zdjęcie zostanie usunięte.
Osoby będące na zdjęciach mają prawo to kopiowania swojej fotografii.

Aktualizacja: Film ma już prawie 20 tys. wyświetleń :)

czwartek, 2 sierpnia 2012

krem tonujący na lato

Kończy mi się mój ulubiony podkład korygujący Avene z serii Couvrance. Jest mało popularny, dlatego napiszę w skrócie, co myślę na jego temat :)

  • posiada SPF 15
  • przeznaczony jest do skóry wrażliwej
  • jest niekomedogenny (nie powoduje powstawania zaskórników)
  • posiadam odcień 02 naturalny, który idealnie stapia się z moją skórą
  • kryje, ale tylko umiarkowane niedoskonałości
  • nie wysusza skóry
  • pozostawia matowe wykończenie
  • jest odporny na działanie wody i potu
  • posiada bardzo praktyczny aplikator
  • zawiera w swym składzie wit. E i jony cynku


Letnia pogoda skłoniła mnie jednak do wypróbowania nowego gel-kremu koloryzującego firmy Lierac z serii Hydra-Chrono +.

  • konsystencja kremu jest bardzo przyjemna, lekko lejąca, świetnie się rozprowadza
  • posiada bardzo przyjemny, delikatny zapach
  • dostępny jest w dwóch odcieniach. Posiadam ten jaśniejszy: piaskowy. Na początku wydawał mi się zdecydowanie za ciemny. Jednak po rozsmarowaniu pozostawia piękny efekt skóry muśniętej promieniami słońca :) zdrowej i wypoczętej. Dla osób o bardzo bladej cerze, które się nie opalają kolor będzie za ciemny.
  • świetnie nawilża. Myślę, że sprawdzi się głównie przy cerach suchych i mieszanych. Nakładam go na krem z filtrem.
  • nie pozostawia matowego wykończenia, ale lekko rozświetla skórę. Wygląda to bardzo ładnie. Dodatkowo używam pudru Vichy Dermablend.
  • posiada standardową pojemność: 30 ml i należy go zużyć w przeciągu 6M od otwarcia
  • myślę, że zadowoleni z niego będą szczególnie Ci, którzy do tej pory stosowali jedwabisty żel-krem nawilżający
  • jego skład, podobnie jak innych fitokosmetyków jest bardzo dobry i pozbawiony parabenów. Zawiera glicerynę, ekstrakty i proteiny roślinne, mannitol, kwas hialuronowy, talk, wit. E.


Zamiana typowego fluidu na krem tonujący była bardzo dobrym pomysłem. Kiedyś używałam produkt tego typu z Olay, ale tamten zupełnie się u mnie nie sprawdzał.

Używacie latem kremów tonujących ?

środa, 1 sierpnia 2012

Jelly Belly :)

Czyli kolorowe amerykańskie cukierki przypominające kształtem ziarna fasoli :)


Ich konsystencja to coś pomiędzy żelkami a rozpuszczalną gumą do żucia.


Występują w różnego rodzaju opakowaniach oraz są sprzedawane na wagę.


Nie widziałam, żeby były dostępne w Polsce, ale można je kupić m.in. w Niemczech, Wielkiej Brytanii i Australii.


Występują w wielu rodzajach.


Wśród 50 najpopularniejszych smaków wyróżnia się m.in. : zieloną herbatę, maślany popcorn...


truskawkowy sernik, lukrecję...


pieczone pianki, watę cukrową...


a także wiśniową colę i ciemną czekoladę.


Moje ulubione to: mango i kokos :)
Uwielbiam przyporządkowywać kolory cukierków do danych smaków ;)


Skład cukierków oparty jest przede wszystkim na owocowych sokach, przez co są one wyraziste i naturalne.


Firma zadbała o swoich wiernych klientów i wypuściła na rynek przypinki.


a także takie, w kształcie fasolek :)


Chyba już nikt nie ma wątpliwości, że jestem wielkim fanem tych kolorowych cukierków ;)


Znacie te produkty? Lubicie? Jakie smaki najbardziej przypadły Wam do gustu? :)

Aktualizacja: Jelly Belly są do kupienia w Polsce w sklepach Alma oraz czasami zdarzają się w TK Maxx.
Cukierki o nazwie Jelly Bean dostępne w Empiku i Rossmannie nie są oryginalnymi produktami.
Jelly Belly są bezglutenowe.
Dla fanów firma przygotowała wiele innych atrakcji i akcesoriów :)